Legenda o Duchu Wysokiego Kamienia
Wysoki Kamień to porośnięty lasem, skalisty szczyt w pobliżu Barda. Miejscowi omijają go po zmroku. Według podania to miejsce przeklęte – coś tam mieszka, coś nieludzkiego, co budzi się, gdy zakłócisz ciszę nocy.
🕯️ Seans, który wymknął się spod kontroli
W 1966 roku czterech młodych mężczyzn – studenci z Wrocławia – przyjechali w te okolice z namiotami. Fascynowali się okultyzmem i zjawiskami nadprzyrodzonymi. Ktoś polecił im Wysoki Kamień jako „miejsce mocy”. Nocą, przy ognisku, rozpoczęli seans spirytystyczny – chcieli „wezwać ducha z przeszłości”. Używali wahadełka, kręgu z soli i planszy Ouija. Początkowo wszystko wydawało się tylko zabawą...
Ale nagle – ogień w ognisku zgasł sam z siebie. Zapadła absolutna cisza, jakby las wstrzymał oddech. Z głębi boru dobiegły ciężkie kroki. Gałęzie łamały się, jakby ktoś – lub coś – zbliżało się, wysokie i ciężkie. Mężczyźni stali sparaliżowani, gdy z mgły wyłoniła się postać – wysoka, ciemna sylwetka z długimi ramionami i pustymi oczodołami.
Dwóch uciekło – boso, zostawiając sprzęt, dokumenty i przyjaciół. Twierdzili potem, że coś ich goniło aż do rzeki. Pozostałych nigdy nie odnaleziono. Ich zaginięcie nigdy nie zostało oficjalnie wyjaśnione – uznano je za „wypadek w górach”.
🌫️ Kim był duch?
Niektórzy uważają, że to zjawa pustelnika, który wieki temu mieszkał na Wysokim Kamieniu i zginął tragicznie podczas burzy, szukając schronienia pod drzewem. Inni – że to Duch Gór, pradawny strażnik okolicy, który nie znosi profanowania świętych miejsc. Najbardziej radykalna wersja mówi o demonie z innego wymiaru, przyzwanym przez nieostrożny seans.
📜 Przestroga
Od tamtej pory nikt nie nocuje na szczycie. Turyści donoszą o dziwnych dźwiękach, spadkach temperatury i uczuciu bycia obserwowanym. Leśnicy unikają tego miejsca, szczególnie w czasie przesilenia letniego i jesiennego, kiedy – jak mówią – „mgła staje się nienaturalnie gęsta”.



Komentarze
Prześlij komentarz