Czas na rozebranie choinki

 Gromniczna, czyli dzie艅 przypadaj膮cy na 2 lutego, od wiek贸w by艂a w ludowej wyobra藕ni symboliczn膮 granic膮. To moment, w kt贸rym ko艅czy艂 si臋 czas bo偶onarodzeniowej ochrony, a zaczyna艂a si臋 prawdziwa pr贸ba zimy. I w艂a艣nie dlatego w wielu domach choinka nie znika艂a wcze艣niej. Nie by艂a tylko ozdob膮 ani 艣wi膮tecznym zwyczajem. Traktowano j膮 jak stra偶nika domowego spokoju.


 Wierzono, 偶e drzewko wniesione do domu w czasie 艣wi膮t staje si臋 czym艣 wi臋cej ni偶 tylko ro艣lin膮. Przez kilka tygodni nasi膮ka obecno艣ci膮 ludzi, ich rozmowami, rado艣ciami i troskami. 艢wiat艂a zawieszone na ga艂臋ziach mia艂y odp臋dza膰 ciemno艣膰, a sama choinka symbolizowa艂a 偶ycie trwaj膮ce mimo zimy. Rozebranie jej zbyt wcze艣nie uznawano za niepotrzebne prowokowanie losu, jakby dom sam pozbawia艂 si臋 ochrony, zanim minie najtrudniejszy czas.


 Do 2 lutego, czyli do Gromnicznej, wierzono bowiem, 偶e zima wci膮偶 ma ostatnie s艂owo. To by艂 moment, w kt贸rym mog艂a jeszcze uderzy膰 najmocniej. Stare powiedzenia m贸wi艂y, 偶e je艣li na Gromniczn膮 mr贸z trzyma, to jeszcze d艂ugo nie pu艣ci. Ludzie bali si臋, 偶e wraz z wyniesieniem choinki z domu ucieknie te偶 ciep艂o, szcz臋艣cie i spok贸j. A tego w lutym brakowa艂o najbardziej.



 Gromnica, 艣wieca 艣wi臋cona w艂a艣nie tego dnia, mia艂a przej膮膰 rol臋 choinki. Zapalana w czasie burzy, choroby lub strachu, by艂a nowym symbolem ochrony. Ale 偶eby ta zmiana mia艂a sens, wszystko musia艂o odby膰 si臋 we w艂a艣ciwej kolejno艣ci. Najpierw Gromniczna, potem porz膮dki. Najpierw nowe 艣wiat艂o, dopiero p贸藕niej po偶egnanie starego. W przeciwnym razie wierzono, 偶e dom zostanie na moment zupe艂nie bez opieki.


 Rozbieranie choinki przed 2 lutego traktowano wi臋c jako z艂膮 wr贸偶b臋. M贸wiono, 偶e taki po艣piech mo偶e sprowadzi膰 ch艂贸d nie tylko do pogody, ale i do relacji mi臋dzy domownikami. K艂贸tnie, choroby, znu偶enie mia艂y pojawia膰 si臋 tam, gdzie zbyt wcze艣nie zamkni臋to 艣wi膮teczny czas. Choinka by艂a ostatnim ciep艂ym akcentem w mrocznej cz臋艣ci roku i pozwala艂a 艂agodniej przej艣膰 przez stycze艅 wprost w lutow膮 niepewno艣膰.


 Dzi艣 ma艂o kto boi si臋 ju偶 takich konsekwencji, ale zwyczaj wci膮偶 gdzie艣 w nas siedzi. Jest co艣 intuicyjnie przyjemnego w zostawieniu choinki do Gromnicznej, jakby艣my pod艣wiadomie chcieli, by 艣wiat艂o i zapach 艣wi膮t zosta艂y z nami jeszcze chwil臋. Luty bywa trudny, ci臋偶ki i cichy. Mo偶e dlatego dawni ludzie tak bardzo nie chcieli wita膰 go z pustym k膮tem i bez zielonego znaku 偶ycia.


 I cho膰 dzi艣 choinka to g艂贸wnie dekoracja, to idea stoj膮ca za tym zwyczajem wci膮偶 dzia艂a. Nie zabieraj sobie 艣wiat艂a, zanim naprawd臋 b臋dziesz mie膰 czym je zast膮pi膰. Nie rozbieraj tego, co daje poczucie bezpiecze艅stwa, dop贸ki zima nie poka偶e, 偶e faktycznie zaczyna odpuszcza膰. Gromniczna by艂a momentem, w kt贸rym mo偶na by艂o wreszcie odetchn膮膰. I dopiero wtedy wolno by艂o powiedzie膰 zimie, 偶e jej czas powoli si臋 ko艅czy.

Komentarze

Popularne posty