S艂odki grzech powszedni 馃崺

 Tradycja ma to do siebie 偶e potrafi przetrwa膰 najsurowsze diety i najbardziej restrykcyjne postanowienia noworoczne. Raz w roku ca艂a Polska jednoczy si臋 w niezwyk艂ym rytuale kt贸ry na jeden dzie艅 zawiesza prawa dietetyki oraz logiki. T艂usty czwartek to fenomen wymykaj膮cy si臋 prostym definicjom kulinarnym poniewa偶 p膮czek w tym dniu przestaje by膰 zwyk艂膮 dro偶d偶ow膮 kulk膮 nadziewan膮 konfitur膮 a staje si臋 symbolem kulturowej ci膮g艂o艣ci i swoistym obowi膮zkiem patriotycznym.


 Tradycja T艂ustego Czwartku si臋ga bardzo dawnych czas贸w, jeszcze sprzed chrze艣cija艅stwa. Jej korzenie tkwi膮 w obrz臋dach poga艅skich, zwi膮zanych z po偶egnaniem zimy i powitaniem wiosny. W staro偶ytnym Rzymie obchodzono wtedy tzw. zapusty, czyli huczne uczty, podczas kt贸rych zajadano si臋 t艂ustymi potrawami i mi臋sem, popijaj膮c je winem. Co ciekawe, pierwsze „p膮czki” wcale nie by艂y s艂odkie. Robiono je z ciasta chlebowego i nadziewano s艂onin膮 lub mi臋sem.


 Z czasem, wraz z rozwojem chrze艣cija艅stwa, zwyczaj ten zosta艂 w艂膮czony do kalendarza liturgicznego jako ostatnia okazja do obfitego jedzenia przed Wielkim Postem. T艂usty Czwartek rozpoczyna艂 ostatni tydzie艅 karnawa艂u, czyli czas zabawy, ta艅c贸w i uczt przed okresem wyrzecze艅. W Polsce tradycja ta zadomowi艂a si臋 na dobre w 艣redniowieczu. Na dworach i w domach szlacheckich zajadano si臋 p膮czkami, faworkami i innymi wypiekami, wierz膮c, 偶e kto w T艂usty Czwartek nie zje cho膰 jednego p膮czka, temu nie b臋dzie sprzyja艂o szcz臋艣cie przez ca艂y rok. P膮czki stopniowo stawa艂y si臋 coraz bardziej puszyste i s艂odkie, a ich nadzienie (od konfitur po marmolady) by艂o oznak膮 dobrobytu.


 Dzisiaj kolejki ustawiaj膮ce si臋 przed cukierniami jeszcze przed 艣witem przypominaj膮 o czasach w kt贸rych o pewne dobra nale偶a艂o walczy膰 z determinacj膮 godn膮 lepszej sprawy. Stanie na mrozie przez kilkadziesi膮t minut by zdoby膰 pude艂ko wype艂nione lukrowanym szcz臋艣ciem jest wpisane w ten scenariusz tak g艂臋boko jak samo nadzienie z r贸偶y. Nie ma znaczenia czy jeste艣my zwolennikami tradycji czy nowoczesnych wariacji z pistacj膮 lub s艂onym karmelem bo w tym konkretnym momencie liczy si臋 wy艂膮cznie liczba poch艂oni臋tych kalorii oraz duma z faktu 偶e kolejny raz dali艣my rad臋 sprosta膰 ludowemu przys艂owiu.



 Zabawne jest jak bardzo staramy si臋 usprawiedliwi膰 to zbiorowe szale艅stwo. Powtarzamy sobie nawzajem 偶e jeden p膮czek to przecie偶 szcz臋艣cie na ca艂y rok a odm贸wienie pocz臋stunku w biurze czy w domu graniczy niemal z towarzyskim nietaktem. To fascynuj膮cy moment w kt贸rym znikaj膮 podzia艂y spo艂eczne i zawodowe a jedynym tematem rozm贸w staje si臋 stopie艅 wysma偶enia ciasta oraz ilo艣膰 sk贸rki pomara艅czowej na wierzchu. T艂usty Czwartek to jedyny taki dzie艅 kiedy cukier puder na ubraniu nie jest powodem do wstydu lecz dowodem na aktywne uczestnictwo w celebracji 偶ycia i nadchodz膮cego ko艅ca karnawa艂u.


 W 艣wiecie zdominowanym przez obsesj臋 zdrowego stylu 偶ycia i liczenie ka偶dego grama cukru ten jeden dzie艅 stanowi wentyl bezpiecze艅stwa. Pozwalamy sobie na odrobin臋 beztroski i powr贸t do smak贸w dzieci艅stwa. Cho膰 nast臋pnego dnia pewnie znowu przeprosimy si臋 z sa艂atk膮 i karnetem na si艂owni臋 to w czwartkowy wiecz贸r z u艣miechem na ustach si臋gniemy po ostatniego faworka udaj膮c 偶e naprawd臋 nie wiemy sk膮d wzi臋艂o si臋 to nag艂e poczucie b艂ogostanu.




Komentarze

Popularne posty