Chrab膮szcz Majowy: Pos艂aniec ze 艣wiata podziemnego
S艂yszysz to rytmiczne stukanie o szyb臋 w majowy wiecz贸r. To nie jest deszcz. To pancerne owady, kt贸re przez cztery lata czeka艂y w ciemnej ziemi, aby w艂a艣nie teraz wzbi膰 si臋 w powietrze. Chrab膮szcz majowy to stworzenie o niezwykle mrocznym cyklu 偶ycia, kt贸re od wiek贸w budzi艂o l臋k naszych przodk贸w.
Zanim ten oci臋偶a艂y owad zacznie uderza膰 w nasze okna, sp臋dza lata pod ziemi膮 w postaci p臋draka, 偶eruj膮c na korzeniach w absolutnych ciemno艣ciach. Ta biologiczna w臋dr贸wka z g艂臋bin na powierzchni臋 sprawi艂a, 偶e w dawnym folklorze europejskim zyska艂y one miano pos艂a艅c贸w ze 艣wiata podziemnego. W wielu tradycjach wierzono wr臋cz, 偶e stworzenia lataj膮ce po zmierzchu to b艂膮kaj膮ce si臋 dusze zmar艂ych, kt贸re na kr贸tko wracaj膮 do 艣wiata 偶ywych.
Masowe pojawienie si臋 chrab膮szczy nigdy nie wr贸偶y艂o niczego dobrego. Historyczne kroniki pe艂ne s膮 zapisk贸w o plagach, kt贸re w ci膮gu zaledwie kilku dni potrafi艂y ogo艂oci膰 z li艣ci ca艂e lasy oraz sady. Zjawisko to by艂o tak przera偶aj膮ce i nag艂e, 偶e od razu przypisywano mu znaczenie nadnaturalne. Z艂owieszcze buczenie tysi臋cy skrzyde艂 uznawano powszechnie za zwiastun nadchodz膮cej wojny, morderczej zarazy lub kl臋ski g艂odu. Stukanie twardych pancerzy w okienne szyby traktowano jako pukanie nieproszonych go艣ci z za艣wiat贸w, kt贸rzy desperacko pr贸buj膮 wedrze膰 si臋 do bezpiecznych ludzkich domostw. Zamiast radosnych zwiastun贸w wiosny, widziano w nich upiorne przypomnienie o 艣mierci ukrytej pod budz膮c膮 si臋 do 偶ycia powierzchni膮 ziemi.
L臋k przed tym zjawiskiem bywa艂 tak parali偶uj膮cy, 偶e niekiedy przybiera艂 formy wysoce sformalizowane. Najbardziej kuriozalny, a zarazem doskonale udokumentowany przez badaczy historii prawa przypadek mia艂 miejsce w roku 1479 w szwajcarskiej Lozannie. Gdy kolejna plaga zagrozi艂a tamtejszym uprawom winoro艣li, zdesperowani mieszka艅cy wytoczyli owadom oficjalny proces przed s膮dem ko艣cielnym. Jak podaj膮 zachowane akta, chrab膮szcze otrzyma艂y z urz臋du w艂asnego obro艅c臋, kt贸ry reprezentowa艂 ich interesy przed trybuna艂em. Ostatecznie jednak biskup Lozanny uzna艂 insekty za winne niszczenia boskich plon贸w, nak艂adaj膮c na nie ekskomunik臋 i oficjalnie nakazuj膮c im opuszczenie terytorium ca艂ej diecezji. Ta absurdalna z dzisiejszej perspektywy procedura doskonale udowadnia, jak silnie ten mroczny go艣膰 ingerowa艂 w ludzk膮 psychik臋, zacieraj膮c w umys艂ach granic臋 mi臋dzy biologi膮 a sfer膮 ingerencji si艂 nadprzyrodzonych.
Kiedy wi臋c nast臋pnym razem usi膮dziecie w ciep艂y, majowy wiecz贸r przy oknie, upajaj膮c si臋 s艂odkim zapachem kwitn膮cego bzu, ws艂uchajcie si臋 uwa偶niej w odg艂osy nocy. Gdy nag艂膮 cisz臋 przerwie g艂uche, natarczywe uderzenie w szyb臋, nie zbywajcie tego 艂atwym, czysto biologicznym wyt艂umaczeniem. By膰 mo偶e to wcale nie zdezorientowany owad szuka drogi do 艣wiat艂a, lecz staro偶ytny wys艂annik podziemi domaga si臋 waszej uwagi. Te opancerzone stworzenia przypominaj膮 nam o jednej, wysoce niewygodnej prawdzie. Nawet w samym 艣rodku wiosennej eksplozji 偶ycia to, co pogrzebane w mroku ziemi, doskonale pami臋ta drog臋 na powierzchni臋 i nie zawaha si臋 zapuka膰 do naszych drzwi.
.png)



Komentarze
Prze艣lij komentarz