Gdy sowa usiad艂a na Kapitolu. O ptaku, kt贸rego bali si臋 Rzymianie

 W staro偶ytnym Rzymie niewiele stworze艅 budzi艂o r贸wnie dziwne emocje co sowa. Dzi艣 kojarzy si臋 g艂贸wnie z m膮dro艣ci膮, bibliotekami i spokojnym nocnym 偶yciem lasu, ale dla Rzymian jej pojawienie si臋 potrafi艂o wywo艂a膰 autentyczny strach. Sowa nie by艂a zwyk艂ym ptakiem. By艂a omenem. Pos艂a艅cem nocy. Czasem nawet zwiastunem 艣mierci.


 Wyobra藕my sobie Rzym po zmroku. Ulice s膮 ciemne, roz艣wietlane tylko oliwnymi lampami. W oddali s艂ycha膰 stukot sanda艂贸w stra偶nik贸w i szczekanie ps贸w. Nagle gdzie艣 nad dachami 艣wi膮ty艅 rozlega si臋 przeci膮g艂e pohukiwanie. Dla wsp贸艂czesnego cz艂owieka to po prostu d藕wi臋k nocnego ptaka. Dla Rzymianina m贸g艂 by膰 to znak od bog贸w.


 Rzym by艂 cywilizacj膮 obsesyjnie wr臋cz przywi膮zan膮 do omen贸w. Wszystko mog艂o mie膰 znaczenie. Lot ptak贸w, zachowanie zwierz膮t, nag艂e burze, dziwne sny czy narodziny zdeformowanych ciel膮t. Istnieli nawet specjalni kap艂ani zwani augurami, kt贸rzy interpretowali znaki z natury. Ptaki by艂y dla nich niezwykle wa偶ne, ale sowa zajmowa艂a po艣r贸d nich miejsce szczeg贸lne. By艂a ptakiem nocy, a noc nale偶a艂a do rzeczy niepokoj膮cych. To w艂a艣nie po zmroku 艣wiat ludzi miesza艂 si臋 ze 艣wiatem duch贸w, demon贸w i zmar艂ych.



 Rzymski pisarz i uczony Pliniusz Starszy wspomina艂 o sowach jako o stworzeniach przynosz膮cych z艂y znak. Pisa艂 wr臋cz, 偶e ich pojawienie si臋 na terenach miejskich uznawano za „funebris”, czyli zwi膮zane ze 艣mierci膮 i 偶a艂ob膮. Gdy sowa usiad艂a kiedy艣 na Kapitolu, sercu politycznego i religijnego 偶ycia Rzymu, mia艂o to wywo艂a膰 ogromny niepok贸j. Wed艂ug przekaz贸w dokonywano nawet rytua艂贸w oczyszczenia miasta po takich wydarzeniach. Wyobra偶enie by艂o jasne. Je艣li sowa opuszcza las i wlatuje do miasta, oznacza to, 偶e porz膮dek natury zosta艂 naruszony.


 Jeszcze bardziej niezwyk艂e s膮 opowie艣ci o tajemniczej istocie zwanej strix. Dzi艣 wielu badaczy uwa偶a, 偶e mog艂o chodzi膰 w艂a艣nie o sow臋 lub stworzenie inspirowane sow膮. Jednak dla Rzymian strix nie by艂a zwyk艂ym ptakiem. W poematach i ludowych wierzeniach przedstawiano j膮 jako nocnego potwora atakuj膮cego dzieci. Rzymski poeta Owidiusz pisa艂 o strzygach, kt贸re noc膮 przylatuj膮 do dom贸w niemowl膮t i pij膮 ich krew. Brzmi to bardziej jak 艣redniowieczna legenda ni偶 opowie艣膰 z antyku, ale w艂a艣nie takie historie kr膮偶y艂y po Rzymie dwa tysi膮ce lat temu.


 Co ciekawe, od s艂owa strix wywodzi si臋 p贸藕niejsze s艂owo „strzyga”, znane w folklorze s艂owia艅skim. Mo偶liwe wi臋c, 偶e cz臋艣膰 europejskich wierze艅 o upiorach i demonach nocnych ma swoje korzenie w艂a艣nie w staro偶ytnym Rzymie. To fascynuj膮ce, jak d艂ugo potrafi膮 偶y膰 dawne l臋ki.


 Sowy cz臋sto pojawia艂y si臋 te偶 w relacjach o 艣mierci wielkich ludzi. Rzymscy kronikarze uwielbiali opisywa膰 niezwyk艂e znaki poprzedzaj膮ce katastrofy polityczne. Historyk Swetoniusz pisa艂 o dziwnych omenach zwiastuj膮cych 艣mier膰 cesarzy. W艣r贸d nich pojawia艂y si臋 nocne ptaki i tajemnicze odg艂osy s艂yszane w ciemno艣ci. Podobne motywy mo偶na znale藕膰 u Tacyta, kt贸ry opisywa艂 atmosfer臋 strachu i przes膮d贸w panuj膮c膮 w cesarstwie. Rzymianie naprawd臋 wierzyli, 偶e natura ostrzega ludzi przed tragedi膮.



 A jednak ten sam Rzym jednocze艣nie podziwia艂 sowy. To w艂a艣nie tutaj najlepiej wida膰 niezwyk艂膮 dwoisto艣膰 symboliki tego ptaka. Z jednej strony zwiastun 艣mierci, z drugiej symbol wiedzy. Rzymianie przej臋li od Grek贸w wizerunek sowy jako zwierz臋cia 艣wi臋tego dla Minerwy. Na niekt贸rych monetach i mozaikach pojawia艂a si臋 wi臋c spokojna sowa siedz膮ca obok bogini. Symbolizowa艂a inteligencj臋, rozs膮dek i zdolno艣膰 dostrzegania tego, czego inni nie widz膮. W pewnym sensie nawet to mia艂o jednak co艣 niepokoj膮cego. Sowa widzi w ciemno艣ci. Widzi wi臋cej ni偶 cz艂owiek. A to od zawsze budzi艂o zar贸wno fascynacj臋, jak i l臋k.


 W rzymskich domach znajdowano czasem amulety maj膮ce chroni膰 przed z艂ymi mocami nocy. Szczeg贸lnie obawiano si臋 o dzieci. 艢miertelno艣膰 niemowl膮t by艂a w staro偶ytno艣ci ogromna, wi臋c ludzie desperacko szukali wyja艣nie艅 tragedii. 艁atwo by艂o uwierzy膰, 偶e noc膮 nad dachami kr膮偶y co艣 z艂ego. Sowa, cichy 艂owca o wielkich oczach, idealnie nadawa艂a si臋 na bohatera takich opowie艣ci.


 Warto te偶 pami臋ta膰, 偶e prawdziwe sowy wygl膮da艂y dla staro偶ytnych ludzi znacznie bardziej tajemniczo ni偶 dla nas. Rzymianie nie znali biologii ani zoologii w nowoczesnym sensie. Nie rozumieli, dlaczego oczy sowy 艣wiec膮 w ciemno艣ci ani jak potrafi lata膰 niemal bezg艂o艣nie. Dla nich by艂o to co艣 niemal nadprzyrodzonego. Nocny ptak pojawiaj膮cy si臋 bezszelestnie na ruinach 艣wi膮ty艅 m贸g艂 wydawa膰 si臋 istot膮 z pogranicza 艣wiat贸w.


 Mo偶e w艂a艣nie dlatego sowy przetrwa艂y w europejskiej wyobra藕ni przez tysi膮ce lat. Do dzi艣 s膮 symbolem wiedzy, ale jednocze艣nie w wielu kulturach nadal kojarz膮 si臋 z czym艣 niepokoj膮cym. Wystarczy spojrze膰 na dawne ludowe wierzenia z Polski, Rumunii czy Ba艂kan贸w. Echo rzymskich l臋k贸w nadal gdzie艣 w nich pobrzmiewa. A wszystko zacz臋艂o si臋 od ptaka, kt贸ry pewnej nocy usiad艂 na murach staro偶ytnego Rzymu i sprawi艂, 偶e ca艂e miasto zacz臋艂o szepta膰 o nadchodz膮cym nieszcz臋艣ciu.

Komentarze

Popularne posty