Mg艂y nad North Shields

 North Shields to miejsce, kt贸re nie straszy w oczy. Ono robi to znacznie subtelniej. Nie ma tam wielkich zamk贸w owianych legendami ani kamiennych kr臋g贸w stoj膮cych po艣r贸d wrzosowisk. To portowe miasto na p贸艂nocy Anglii wydaje si臋 na pierwszy rzut oka zwyczajne: stare domy z ceg艂y, rybackie kutry, mokre od deszczu ulice i wiatr ci膮gn膮cy od Morza P贸艂nocnego. A jednak wystarczy posiedzie膰 tam troch臋 d艂u偶ej, zw艂aszcza jesiennym wieczorem, 偶eby zrozumie膰, dlaczego w艂a艣nie takie miejsca rodz膮 najlepsze opowie艣ci o duchach.


 North Shields od zawsze 偶y艂o morzem. Morze dawa艂o prac臋, jedzenie i pieni膮dze, ale r贸wnie cz臋sto odbiera艂o ludzi bez ostrze偶enia. W dawnych czasach niemal ka偶da rodzina zna艂a kogo艣, kto wyp艂yn膮艂 i ju偶 nie wr贸ci艂. Nic wi臋c dziwnego, 偶e przez pokolenia narasta艂y tam historie o marynarzach widywanych podczas mg艂y na nabrze偶u, o 艣wiat艂ach pojawiaj膮cych si臋 na wodzie podczas sztormu i o postaciach stoj膮cych noc膮 przy dokach, kt贸re znika艂y, kiedy kto艣 pr贸bowa艂 podej艣膰 bli偶ej.


 To w艂a艣nie mg艂a wydaje si臋 tam najwa偶niejsza. W wielu miejscach mg艂a jest tylko pogod膮. W North Shields staje si臋 cz臋艣ci膮 krajobrazu psychicznego. Potrafi poch艂on膮膰 ulic臋 w kilka minut. T艂umi d藕wi臋ki. Rozmywa 艣wiat艂a latarni. Zwyk艂e kroki na mokrym chodniku zaczynaj膮 wtedy brzmie膰 tak, jakby kto艣 szed艂 tu偶 za tob膮. Cz艂owiek zaczyna rozumie膰, dlaczego dawni mieszka艅cy tak 艂atwo wierzyli w rzeczy, kt贸rych nie potrafili wyja艣ni膰.



 Najciekawsze w lokalnym folklorze jest jednak to, 偶e nie przypomina on bajek o rycerzach i smokach. To raczej opowie艣ci szeptane po pubach. Historie ludzi, kt贸rzy „co艣 widzieli”, ale nie chcieli o tym za du偶o m贸wi膰. W starych angielskich miastach portowych granica mi臋dzy rzeczywisto艣ci膮 a legend膮 zawsze by艂a cienka. Zw艂aszcza noc膮.


 W XIX wieku w North Shields kr膮偶y艂a historia o duchu kobiety widywanej w jednym z dom贸w. Podobno s艂yszano tam dziwne ha艂asy, przesuwaj膮ce si臋 meble i kroki na pustych schodach. Dw贸ch ch艂opak贸w postanowi艂o podobno sp臋dzi膰 noc w nawiedzonym miejscu i jeden z nich mia艂 zobaczy膰 blad膮 posta膰 kobiety ubranej na bia艂o. Dzisiaj mo偶na wzruszy膰 ramionami i powiedzie膰, 偶e to tylko stara miejska legenda. Problem w tym, 偶e ka偶de takie miasto ma w艂asn膮 wersj臋 podobnej historii. I w艂a艣nie dlatego tak 艂atwo uwierzy膰, 偶e co艣 jednak mog艂o si臋 wydarzy膰.


 North Shields ma te偶 w sobie co艣 niezwykle melancholijnego. To nie jest folklor krzykliwy ani teatralny. Bardziej przypomina echo dawnego 偶ycia portu. Mo偶na sobie wyobrazi膰 marynarzy wracaj膮cych noc膮 do domu po wielu miesi膮cach na morzu. Mokre p艂aszcze. 艢wiat艂a tawern odbijaj膮ce si臋 w ka艂u偶ach. Krzyk mew s艂yszany gdzie艣 w ciemno艣ci. I ten niepok贸j, 偶e morze nigdy do ko艅ca nie oddaje swoich zmar艂ych.


 By膰 mo偶e w艂a艣nie dlatego takie miejsca fascynuj膮 bardziej ni偶 najg艂o艣niejsze historie o nawiedzonych zamkach. W North Shields wszystko wydaje si臋 bardziej prawdopodobne. Duch nie pojawia si臋 tam w b艂ysku pioruna. On stoi gdzie艣 dalej, przy porcie, ledwo widoczny po艣r贸d mg艂y. I przez chwil臋 cz艂owiek naprawd臋 nie jest pewien, czy widzia艂 co艣 nadnaturalnego, czy tylko w艂asn膮 wyobra藕ni臋.



Komentarze

Popularne posty