Miesi膮c letniego przesilenia
Czerwiec to miesi膮c niezwyk艂y, stanowi膮cy magiczn膮 bram臋 wprowadzaj膮c膮 nas w czas najd艂u偶szych dni i najkr贸tszych, pe艂nych tajemnic nocy. Sama nazwa tego letniego miesi膮ca wywodzi si臋 od czerwi, czyli niewielkich owad贸w z kt贸rych w dawnej Polsce pozyskiwano drogocenny czerwony barwnik, cho膰 niekt贸rzy badacze dawnych dziej贸w sk艂aniaj膮 si臋 ku urokliwej teorii, 偶e to kwitn膮ce w艂a艣nie teraz na czerwono maki da艂y mu to miano. W kulturze ludowej i dawnych wierzeniach by艂 to czas absolutnie wyj膮tkowy, przesycony magi膮, 艣cieraniem si臋 si艂 natury oraz wiar膮 w zjawiska nadprzyrodzone. Ziemia t臋tni艂a 偶yciem, a ka偶da ro艣lina nabiera艂a o tej porze roku szczeg贸lnych, wr臋cz leczniczych i ochronnych w艂a艣ciwo艣ci, staj膮c si臋 naturalnym sprzymierze艅cem cz艂owieka w walce z nieprzychylnym losem.
Jednym z najwa偶niejszych moment贸w tego okresu by艂y Zielone 艢wi膮tki, wielkie 艣wi臋to powitania wiosny i budz膮cej si臋 do 偶ycia natury, kt贸re w zale偶no艣ci od uk艂adu kalendarza nierzadko u艣wietnia czerwcowe dni. W dawnych wsiach chaty, podw贸rza i bramy obficie majono zielonymi ga艂臋ziami brzozy, a drewniane pod艂ogi wy艣cie艂ano grubo pachn膮cym tatarakiem. Ludzie 艣wi臋cie wierzyli, 偶e wszechobecna ziele艅 uchroni ich domostwa przed z艂ymi mocami, chorobami oraz zapewni obfity urodzaj na polach. Z kolei w dniu Bo偶ego Cia艂a, kt贸re r贸wnie cz臋sto przypada na ten s艂oneczny miesi膮c, powszechnym zwyczajem by艂o 艣wi臋cenie misternie plecionych wiank贸w z polnych zi贸艂 i kwiat贸w. Krwawnik, rumianek, rozchodnik czy macierzanka zyskiwa艂y dzi臋ki temu sakraln膮 moc. Zasuszone wianki wieszano nast臋pnie nad drzwiami lub w oknach, aby strzeg艂y domownik贸w przed uderzeniami piorun贸w w czasie gwa艂townych letnich burz, a tak偶e przed urokami rzucanymi przez zawistne spojrzenia.
Jednak prawdziwa kulminacja ludowej magii, europejskiego folkloru i dawnych wierze艅 przypada艂a na najkr贸tsz膮 noc w roku, znan膮 pierwotnie jako Noc Kupa艂y, a po przyj臋ciu chrze艣cija艅stwa przemianowan膮 na Noc 艢wi臋toja艅sk膮 lub po prostu wigili臋 艣wi臋tego Jana. To czas nasycony legendami o duchach, demonach i czarownicach, kt贸re wed艂ug ludowych poda艅 gromadzi艂y si臋 na 艂ysych szczytach g贸r, by odprawia膰 swoje mroczne sabaty. Noc przesilenia letniego by艂a wielkim 艣wi臋tem ognia, wody, mi艂o艣ci i nieskr臋powanej rado艣ci. M艂odzie偶 gromadzi艂a si臋 na wzg贸rzach i le艣nych polanach wok贸艂 ogromnych ognisk zwanych sob贸tkami. Skoki przez strzelaj膮ce w niebo p艂omienie mia艂y oczyszcza膰 dusz臋, chroni膰 cia艂o przed dolegliwo艣ciami i gwarantowa膰 pomy艣lno艣膰 na ca艂y nadchodz膮cy rok. Wierzono r贸wnie偶 z pe艂nym przekonaniem, 偶e jasny blask ognia odstrasza z艂o艣liwe byty z za艣wiat贸w, kt贸re w t臋 jedyn膮 noc w roku wyj膮tkowo ch臋tnie i swobodnie w臋drowa艂y po 艣wiecie 偶ywych.
Z Noc膮 艢wi臋toja艅sk膮 wi膮za艂y si臋 tak偶e fascynuj膮ce wr贸偶by i romantyczne rytua艂y wodne. Niezam臋偶ne dziewcz臋ta z radosnym 艣piewem puszcza艂y na wartkie nurty rzek i strumieni wianki splecione z bylicy, ruty i polnych kwiat贸w, do kt贸rych starannie przymocowywa艂y p艂on膮ce 艂uczywo lub 艣wieczk臋. Ch艂opcy ukryci w zaro艣lach rzeki pr贸bowali je za wszelk膮 cen臋 wy艂owi膰. Je艣li wianek zosta艂 szybko schwytany, zwiastowa艂o to rych艂e i szcz臋艣liwe zam膮偶p贸j艣cie, je艣li uton膮艂 lub beznadziejnie zapl膮ta艂 si臋 w sitowiu, dziewczyn臋 czeka艂o smutne staropanie艅stwo. W tym kontek艣cie absolutnie nie mo偶na pomin膮膰 najpi臋kniejszej polskiej legendy zwi膮zanej z czerwcem, czyli opowie艣ci o kwiecie paproci. Ten mityczny i kapry艣ny kwiat mia艂 zakwita膰 tylko raz w roku, dok艂adnie o p贸艂nocy w czasie letniego przesilenia, a jego odnalezienie gwarantowa艂o nieprzebrane bogactwo, niesko艅czon膮 m膮dro艣膰 i zdolno艣膰 widzenia ukrytych w ziemi skarb贸w. Wielu 艣mia艂k贸w wyrusza艂o w ciemne bory w poszukiwaniu tej magicznej ro艣liny, zmagaj膮c si臋 po drodze z niebezpiecznymi iluzjami tworzonymi przez le艣ne duchy zazdro艣nie strzeg膮ce sekretu paproci.
Czerwiec w dawnych wiekach nie by艂 zatem tylko kolejnym, zwyk艂ym okresem w rolniczym kalendarzu up艂ywaj膮cym pod znakiem ci臋偶kiej pracy na roli i przygotowa艅 do nadchodz膮cych 偶niw. By艂 to nade wszystko czas g艂臋bokiej zadumy nad pot臋g膮 i nieprzewidywalno艣ci膮 natury, pe艂en barwnych obrz臋d贸w, w kt贸rych nowe religie nierozerwalnie splot艂y si臋 z pradawnymi s艂owia艅skimi wierzeniami. To miesi膮c przesycony cierpkim zapachem zi贸艂, gryz膮cym dymem sob贸tkowych ognisk i cichym szeptem starych legend, kt贸re do dzi艣 potrafi膮 zafascynowa膰 swoj膮 tajemniczo艣ci膮 i ulotnym pi臋knem. Opowie艣ci o magicznej nocy przesilenia, nadnaturalnej mocy polnych ro艣lin i ukrytym w mroku lesie kwiecie paproci wci膮偶 przypominaj膮 nam o czasach, kiedy 艣wiat wydawa艂 si臋 o wiele bardziej niezwyk艂y i pe艂en wszechobecnej magii.




Komentarze
Prze艣lij komentarz