Tajemnice angielskich pub贸w 馃嵒
Kiedy s艂o艅ce chowa si臋 za poszarza艂ymi murami Yorku, a g臋sta mg艂a zaczyna powoli pe艂zn膮膰 wzd艂u偶 Shambles, granica mi臋dzy 艣wiatem 偶ywych a tym, co minione, staje si臋 niepokoj膮co cienka. W tym mie艣cie historia nie 艣pi w podr臋cznikach, lecz zdaje si臋 oddycha膰 w ciemnych zau艂kach i pod niskimi stropami 艣redniowiecznych karczm. Angielski pub to bowiem co艣 znacznie wi臋cej ni偶 tylko miejsce na kufel ale, to swoisty depozytariusz pami臋ci, w kt贸rym kurz osiad艂y na d臋bowych belkach ma zapach stuleci, a skrzypienie pod艂ogi rzadko bywa dzie艂em przypadku.
Wystarczy przekroczy膰 pr贸g Golden Fleece, uwa偶anego za najbardziej nawiedzony lokal w ca艂ym hrabstwie, aby poczu膰 na karku lodowaty powiew, kt贸rego nie wyja艣ni 偶aden przeci膮g. To tutaj, w艣r贸d krzywych 艣cian i pochylonych sufit贸w, swoj膮 obecno艣膰 zaznacza Lady Alice Peckett. 呕ona dawnego burmistrza Yorku nie zamierza opuszcza膰 swoich dawnych w艂o艣ci, a jej posta膰, przesuwaj膮ca meble czy b艂膮kaj膮ca si臋 po korytarzach, sta艂a si臋 dla sta艂ych bywalc贸w niemal tak oczywista jak karta da艅. Jednak to nie jedyna lokatorka tego miejsca, bo z mroku piwnic czasem wy艂ania si臋 ponury rze藕nik z zakrwawionym fartuchem, przypominaj膮c o czasach, gdy sprawiedliwo艣膰 wymierzano szybko i brutalnie.
Kawa艂ek dalej, w cieniu pot臋偶nej katedry, zaprasza Ye Olde Starre Inne, najstarszy licencjonowany pub w mie艣cie. Jego piwnice kryj膮 tajemnic臋 z czas贸w wojny domowej, kiedy to pomieszczenia te s艂u偶y艂y jako prowizoryczny szpital dla rannych 偶o艂nierzy rojalist贸w. Legenda g艂osi, 偶e nocami, gdy gwar rozm贸w cichnie, z g艂臋bi ziemi wci膮偶 wydobywaj膮 si臋 st艂umione krzyki m艂odych m臋偶czyzn, kt贸rzy nigdy nie opu艣cili tego miejsca o w艂asnych si艂ach. Towarzysz膮 im dwa czarne koty, kt贸re cho膰 dawno straci艂y fizyczn膮 posta膰, wci膮偶 ocieraj膮 si臋 o nogi niczego nie艣wiadomych go艣ci, znikaj膮c w mgnieniu oka, gdy tylko kto艣 spr贸buje ich dotkn膮膰.
Nie mniej intryguj膮cy jest Black Swan w Peasholme Green, gdzie przy kominku mo偶na czasem dostrzec posta膰 m臋偶czyzny w staro艣wieckim meloniku. Siedzi on w milczeniu, wpatruj膮c si臋 w ogie艅, jakby czeka艂 na kogo艣, kto sp贸藕nia si臋 ju偶 kilka wiek贸w. Towarzyszy mu m艂oda kobieta w bia艂ej sukni, kt贸ra bezszelestnie przemyka przez bar, by rozp艂yn膮膰 si臋 w powietrzu tu偶 przed drzwiami kuchni. W takich miejscach jak York kufel piwa smakuje inaczej, bo pije si臋 go w towarzystwie tych, kt贸rzy byli tu przed nami i najwyra藕niej nie znale藕li jeszcze drogi do wyj艣cia.





Komentarze
Prze艣lij komentarz