Zimni Ogrodnicy i Lodowa Panna
Majowe dni potrafi膮 rozpie艣ci膰 s艂o艅cem i obudzi膰 w nas beztrosk臋. Kiedy jednak s艂o艅ce chowa si臋 za horyzontem pomi臋dzy dwunastym a pi臋tnastym maja powietrze nagle g臋stnieje. Przychodzi nienaturalny ch艂贸d wyci膮gaj膮cy ciep艂o z nagrzanej ziemi i ludzkich ko艣ci.
Meteorolodzy m贸wi膮 o uk艂adach barycznych i nap艂ywie powietrza polarnego z p贸艂nocy. Dawne ludowe wierzenia i intuicja podpowiadaj膮 jednak co艣 zgo艂a innego. Ten lodowaty podmuch to nie jest zwyk艂e zjawisko atmosferyczne. To obezw艂adniaj膮ca obecno艣膰 byt贸w powracaj膮cych z za艣wiat贸w aby przypomnie膰 o ch艂odzie grobu. Nazywamy ich Zimnymi Ogrodnikami oraz Zimn膮 Zo艣k膮. Warto przyjrze膰 si臋 temu kim byli za 偶ycia ci tajemniczy patroni nag艂ych mroz贸w.
Dwunasty maja nale偶y do 艣wi臋tego Pankracego. Ten wczesnochrze艣cija艅ski m臋czennik straci艂 偶ycie w Rzymie w roku trzysta czwartym. Mia艂 zaledwie czterna艣cie lat kiedy zosta艂 艣ci臋ty mieczem za wiar臋 podczas prze艣ladowa艅 zarz膮dzonych przez cesarza Dioklecjana. Wyobra藕cie sobie m艂odego ch艂opca wrzuconego w machin臋 brutalnego imperium. Jego obci臋ta g艂owa i okaleczone cia艂o spocz臋艂y w rzymskich katakumbach. By膰 mo偶e to w艂a艣nie szok przedwczesnej 艣mierci sprawia 偶e jego duchowy powr贸t w maju zamra偶a budz膮ce si臋 偶ycie. Zimny oddech Pankracego niszczy to co m艂ode i bezbronne w 艣wiecie natury niczym bezlitosny kat uderzaj膮cy ostrzem.
Trzynasty maja to domena 艣wi臋tego Serwacego z Tongeren. 呕yj膮cy w czwartym wieku rygorystyczny biskup by艂 postaci膮 niezwykle surow膮 i bezkompromisow膮. Przepowiada艂 krwawe najazdy barbarzy艅c贸w i walczy艂 z herezjami nie znaj膮c lito艣ci dla odst臋pc贸w. Zmar艂 w roku trzysta osiemdziesi膮tym czwartym w mie艣cie Maastricht. Tradycja g艂osi 偶e jego widmowa sylwetka po dzi艣 dzie艅 przynosi tchnienie 偶elaznej dyscypliny. Kiedy nadci膮ga noc Serwacego temperatura gwa艂townie spada jakby stary biskup wci膮偶 przemierza艂 w mroku ogrody karz膮c u艣pion膮 ziemi臋 za naiwne oddawanie si臋 wio艣nie.
Czternastego maja nadchodzi 艣wi臋ty Bonifacy z Tarsu. Jego historia przypomina gotowy scenariusz na ponur膮 i krwaw膮 opowie艣膰. Bonifacy prowadzi艂 hulaszcze 偶ycie rzymskiego lekkoducha dop贸ki bogata patrycjuszka nie wys艂a艂a go na wsch贸d po cudowne relikwie. Na miejscu w roku trzysta si贸dmym poruszony widokiem torturowanych ludzi sam przyzna艂 si臋 do wiary chrze艣cija艅skiej. Zosta艂 poddany potwornym katuszom. Rozrywano go 偶elaznymi pazurami i wrzucano do wrz膮cej smo艂y a na koniec zgilotynowano. Jego powr贸t w po艂owie miesi膮ca przynosi najbardziej dojmuj膮cy mr贸z. To upiorny ch艂贸d cz艂owieka kt贸rego cia艂o najpierw do艣wiadczy艂o ekstremalnego gor膮ca a potem zosta艂o uwi臋zione w lodowatej pustce.
Cykl zamyka pi臋tnastego maja Lodowa Panna znana powszechnie jako 艣wi臋ta Zofia. Opowie艣ci o niej m贸wi膮 偶e 偶y艂a w Rzymie w drugim wieku i by艂a matk膮 trzech c贸rek nosz膮cych imiona Wiara Nadzieja oraz Mi艂o艣膰. Wszystkie jej dzieci poddano okrutnym wymy艣lnym torturom i zam臋czono na jej w艂asnych oczach. Zofia zmar艂a z niewyobra偶alnej rozpaczy na ich grobie zaledwie kilka dni p贸藕niej. To nieludzkie cierpienie matki na zawsze zamieni艂o jej serce w martwy l贸d. Jej coroczne nawiedzenie ziemi jest cichym spazmem 偶a艂oby. Lodowaty wiatr Zofii to oddech kogo艣 kto straci艂 absolutnie wszystko i nie potrafi znie艣膰 widoku majowego rozkwitu.
Kiedy nast臋pnym razem w po艂owie miesi膮ca wyjdziesz wieczorem przed dom i poczujesz jak w艂oski je偶膮 ci si臋 na karku z powodu nag艂ego spadku temperatury zastan贸w si臋 dobrze nad tym co ci臋 otacza. Zobaczysz szron osadzaj膮cy si臋 na m艂odych li艣ciach w nienaturalnie szybkim tempie. To nie jest ch艂odny front znad bieguna kt贸ry szczypie ci臋 w policzki. To Pankracy, Serwacy, Bonifacy i Zofia przechodz膮 cicho tu偶 obok ciebie nios膮c echa staro偶ytnych egzekucji i niesko艅czonej rozpaczy. Zamykaj膮 wiosn臋 w lodowatym u艣cisku by 偶aden 偶ywy cz艂owiek nie zapomnia艂 偶e 艣mier膰 zawsze kr膮偶y w pobli偶u.



Komentarze
Prze艣lij komentarz