Diabe艂 tkwi w szczeg贸艂ach, czyli dlaczego wszyscy kochamy Lincoln Impa
Kiedy przekraczamy progi monumentalnych, gotyckich katedr, zazwyczaj odruchowo zadzieramy g艂ow臋, by podziwia膰 niebotyczne sklepienia. Oczekujemy wznios艂o艣ci. Spodziewamy si臋 zast臋p贸w 艣wi臋tych z kamiennymi aureolami, anio艂贸w z rozpostartymi skrzyd艂ami i witra偶y, kt贸re filtruj膮 艣wiat艂o tak, by ka偶dy czu艂 si臋 odpowiednio maluczki. I w katedrze w angielskim Lincoln to wszystko oczywi艣cie jest. Ale to nie majestatyczni 艣wi臋ci ani perfekcyjnie wyrze藕bione ch贸ry anielskie skrad艂y serca turyst贸w i mieszka艅c贸w. Zrobi艂 to on. Lincoln Imp.
Ma艂y, brzydki, psotny demon, kt贸ry z ironicznym u艣mieszkiem siedzi ze skrzy偶owanymi nogami wysoko pomi臋dzy 艂ukami i zdaje si臋 m贸wi膰: "I co z tego, 偶e to dom Bo偶y? Ja tu rz膮dz臋".
Zanim przejdziemy do tego, dlaczego ten ma艂y potworek jest tak fascynuj膮cy, warto przypomnie膰 sobie, jak w og贸le wyl膮dowa艂 na jednym z filar贸w tzw. Ch贸ru Anielskiego (Angel Choir). Wed艂ug XIV-wiecznej legendy, Szatan wys艂a艂 w 艣wiat dwa z艂o艣liwe chochliki, by sia艂y chaos. Po tym, jak narobi艂y ba艂aganu w kilku innych miejscach, trafi艂y w ko艅cu do katedry w Lincoln. Zacz臋艂y rozbija膰 witra偶e, niszczy膰 meble, przeszkadza膰 biskupowi i przewraca膰 wiernych. Wtedy z ksi臋gi hymn贸w (wed艂ug innej wersji – po prostu znik膮d) wy艂oni艂 si臋 anio艂 i rozkaza艂 im przesta膰. Jeden z demon贸w, wykazuj膮c si臋 resztkami rozs膮dku, uciek艂 w pop艂ochu. Drugi – ten bardziej zuchwa艂y – zacz膮艂 rzuca膰 w anio艂a kamieniami. Karz膮ca sprawiedliwo艣膰 by艂a natychmiastowa: anio艂 zamieni艂 bezczelnego impa w kamie艅. I tak siedzi tam do dzi艣.
Brzmi jak klasyczna, moralizatorska przypowie艣膰 o tym, 偶e z艂o zostaje ukarane, a dobro triumfuje, prawda? Tyle tylko, 偶e historia lubi p艂ata膰 figle r贸wnie ch臋tnie co same chochliki.
![]() |
| Figurka s艂ynnego diabe艂ka, czyli The Lincoln Imp, znajduje si臋 w Lincoln Cathedral w mie艣cie Lincoln w Anglii. |
Gdyby 艣redniowieczni rze藕biarze i kaznodzieje mogli spojrze膰 na wsp贸艂czesne Lincoln, prawdopodobnie chwyciliby si臋 za g艂owy. Bo kto wygra艂 w starciu o dusz臋 i to偶samo艣膰 miasta? Oczywi艣cie, 偶e diabe艂ek. Anio艂, kt贸ry wykona艂 brudn膮 robot臋 i przywr贸ci艂 porz膮dek, jest dzi艣 zaledwie t艂em przypowie艣ci. Tymczasem skamienia艂y imp sta艂 si臋 niekwestionowanym symbolem ca艂ego hrabstwa Lincolnshire. Jego szelmowski u艣miech znajdziesz wsz臋dzie: na breloczkach i magnesach lod贸wkowych, na koszulkach, kubkach i w logo lokalnych firm. Nawet zawodnicy miejscowego klubu pi艂karskiego, Lincoln City F.C., z dum膮 nosz膮 przydomek "The Imps" (Chochliki).
To fascynuj膮cy fenomen psychologiczny. Zamiast uto偶samia膰 si臋 z absolutnym, anielskim dobrem i perfekcj膮, ludzie woleli wzi膮膰 na sztandary ma艂ego, uwi臋zionego w kamieniu chuligana. Dlaczego?
By膰 mo偶e dlatego, 偶e anio艂y s膮 nudne. S膮 idealne, bezb艂臋dne i ch艂odne w swojej perfekcji. A Lincoln Imp jest uroczo ludzki w swoim niepos艂usze艅stwie. Przypomina nam t臋 cze艣膰 naszej natury, kt贸ra ma ochot臋 rzuci膰 papierkiem w nudnym teatrze, roze艣mia膰 si臋 w najmniej odpowiednim momencie albo po prostu tupn膮膰 nog膮, gdy zmuszaj膮 nas do powagi. Imp uosabia ma艂y bunt, psot臋 i niedoskona艂o艣膰 – cechy, kt贸re s膮 nam znacznie bli偶sze ni偶 anielska 艣wi臋to艣膰.
Dzi艣 tury艣ci odwiedzaj膮cy przepi臋kn膮 katedr臋 w Lincoln wyposa偶ani s膮 w specjalne lornetki lub lusterka, a przewodnicy ochoczo wskazuj膮 konkretn膮 kolumn臋, gdzie trzeba zadrze膰 g艂ow臋. Wszyscy szukaj膮 ma艂ego, rogatego potworka.



Komentarze
Prze艣lij komentarz